Dżdżownice wypełzły
W sobotę w nocy padał deszcz i było całkiem ciepło. Mama mówi, że to dlatego, że nadchodzi wiosna. Wyszliśmy na spacer, a tu wszędzie dżdżownice… O rany, jedne poskręcane, inne wyprostowane, na chodnikach, w kałużach, na jezdni, no wszędzie ich było pełno. Całą godzinę chodziłem z nosem przy ziemi żeby im się dobrze przyjrzeć. Ciekawe co jeszcze wychodzi z ziemi wiosną?
Udało mi się namówić babcię na wyprawę do kina. Oglądaliśmy baje o 3 śpiewająco - tańczących wiewiórkach. Bajka była suuper. Wiewióry wprowadziły się do domu początkującego kompozytora piosenek i pomogły mu zrobić wielką karierę w świecie muzyki. Polecam.
Opowieść o pingwinach i ich zamiłowaniu do surfingu, bo podobno ten sport to właśnie wymyśliły pingwiny.
