Archiwum kategorii ‘Takie tam z dnia powszedniego’

Prezenty na urodziny

środa, luty 27th, 2008

UWAGA UWAGA !!!

Zbliżają sie moje urodziny. Pragnę Wam przypomnieć, że to już za 3 tygodnie. Jeśli nie wiecie co mi sprezentować to moje propozycje są następujące:

  • burcząca szczoteczka do zębów. Taka jaką ma Kuba. Taką z piłką.
  • ciężarówka z panami co z niej wychodzą i widlakiem od Lego.
  • bajki do czytania.

W nocy spadł śnieg

poniedziałek, luty 18th, 2008

W nocy spadł śnieg. Nie tyle, żeby pojeździć na sankach ale wystarczająco dużo do robienia kulek i poturlania się. Udało mi się nawet wejść w kilka górek usypanych przez pana, który odśnieżał chodnik. Rozgniotłem je i trochę śniegu wpadło mi nawet do ocieplanych kaloszy. Potem ćwiczyłem poślizgi kontrolowane. Skończyło się na przemoczonych spodniach i musiałem wracać do domu.

Po południu po śniegu zostało już tylko wspomnienie.

Kłódka

wtorek, luty 12th, 2008
200px-padlock_klodka_ubt.JPG Założyłem kłódkę na drzwiach u taty w pracy. Teraz już nie musi tam chodzić. Od jutra zaczynamy budować wielki labirynt.

Dostałem hulajnogę

poniedziałek, wrzesień 10th, 2007

Mama w końcu kupiła mi hulajnogę. Taką profesjonalną dwukółkę, aluminiową, a nie jakąś tam plastikową z trzema kółkami.

Jak już ją mam to wcale mi się nie chce na niej tak jeździć i w przedszkolu też wolę wielki  zielony traktor z przyczepą. Ciekawe czy jak mnie Mama zobaczy na nim jeszcze parę razy też mi taki kupi? Poczekamy….. zobaczymy.

A ja tam lubię szpinak

sobota, maj 12th, 2007

Nie wiem dlaczego wszyscy się tak zachwycają tym, że lubię jeść szpinak. Kiedyś było nawet tak, że nie brałem do buzi niczego co nie miało koloru zielonego. Ja tam lubię szpinak. Ostatnio gustuję w takim dobrze przyprawionym z czosnkiem, masełkiem i odrobiną żółtego sera. Pycha…. Polecam wszystkim.

Komarki

środa, październik 4th, 2006

KomarAktualnie mam 7 ugryzień. Trzy na policzku i reszta na czole, aaa i dwa na uchu.

Kura

niedziela, lipiec 9th, 2006

Mama dzisiaj zapiała jak kura. Skoczyłem na nią, a ona rozlała herbatę na naszą jasną kanapę. Nie wiem czemu ona taka strachliwa?