Archiwum kategorii ‘Takie tam z dnia powszedniego’

Wiosna 2009

sobota, kwiecień 4th, 2009

W tym roku wiosna jakoś bardzo się ociąga. Mamy kwiecień a za oknem wciąż zimno. Gdy wyruszam do przedszkola muszę zakładać swoją zimową czapkę. tęskni mi się do zielonej trawki, sandałów, rowerka i rozrabiana na plabawie.

Głowy w telewizji

środa, lipiec 9th, 2008

Mój tato ogląda głowy w telewizji.

Uwierzcie mi, to prawda. Nie jakieś bajki, filmy, nawet reklamy zabawek, tylko głowy. Wielkie olbrzymie głowy w telewizorze, mówiące nie wiadomo o czym, nie wiadomo po co, nic nie rozumiem. Tato patrzy się na te głowy, czasami widzę, jak uśmiecha się do nich, czasami jest czerwony, jakby ze złości. Hmmmm….

Rowerek

poniedziałek, lipiec 7th, 2008

Mam swój własny pierwszy rowerek. Jest czerwony ma z tyłu bagażnik na różne klamoty, z przodu jest koszyk na kanapki i picie. Od razu jak na nim zasiadłem pomknąłem niczym kolarz na Tour de France. Rowek ma 4 kółka. Brakuje w nim dzwonka, ale wrzucam wszystkie pieniążki, które uda mi się wyprosić do sakiewki i jak tylko uzbieram odpowiednią sumkę, pójdę do sklepu i kupię dzwoneczek (albo trąbkę)

Przypominajka

czwartek, maj 29th, 2008

Przypominam szanownej rodzince, że za trzy dni jest dzień dziecka.

Już jest….

wtorek, maj 27th, 2008

dscn7893-120.jpgHej, już dawno nie odzywałem się, a to dlatego, że od trzech tygodni mam siostrę :-). Mam teraz strasznie dużo obowiązków. Przykładowo: sprawdzanie, czy Grenatka śpi, czy jest głodna, oglądanie reklam z zabawkami dla dziewczynek. Jest tego tyle, że uuuuuu. Ponadto w przedszkolu mówiłem wierszyk na Dzień Mamy i duuużo czasu zabrało mi nauczenie się tylu wersów na pamięć. Ciężka sprawa,…………….. ale nikt nie mówił, że będzie łatwo :(

Energia

wtorek, kwiecień 22nd, 2008

Dzisiaj Babcia zapytała mnie skąd mam tyle energii.
- No skąd, skąd dają mi dużo do jedzenia więc i energii mam sporo.

trójka

piątek, marzec 21st, 2008

Kochana Rodzino jeszcze trzy dni i będę miał trzy lata….

Dżdżownice wypełzły

poniedziałek, marzec 17th, 2008

W sobotę w nocy padał deszcz i było całkiem ciepło. Mama mówi, że to dlatego, że nadchodzi wiosna. Wyszliśmy na spacer, a tu wszędzie dżdżownice… O rany, jedne poskręcane, inne wyprostowane, na chodnikach, w kałużach, na jezdni, no wszędzie ich było pełno. Całą godzinę chodziłem z nosem przy ziemi żeby im się dobrze przyjrzeć. Ciekawe co jeszcze wychodzi z ziemi wiosną?

Lody

czwartek, marzec 6th, 2008

Mama zabiera mnie czasami na lody. Najbardziej smakują mi takie niebieskie, różowe i zielone w kubeczku z czarodziejem i latającą miotłą. A niekiedy wolę w wafelku. Odgryzam wtedy końcówkę rożka i mam się bardzo denerwuje, że zaraz coś zacznie wypływać. Co tam może wypływać jeśli lody są u góry?

Dzisiaj też byliśmy na lodach. Jadłem niebieskie i różowe zieloną plastikową łyżeczką. Pycha…

Rekin

niedziela, marzec 2nd, 2008

Dzisiaj byłem z tatą kupić witaminki dla rybek. Próbowałem namówić tatę, żeby kupił rekina i motorówkę do akwarium, ale ten nie chciał się zgodzić. Mówić coś, że rekin jest za duży jest, że woda jest za słodka. Zaproponowałem, żeby kupić przynajmniej małego rekinka, a wodę możemy posolić jeśli jest za słodka. Mimo to nie zgodził się. Szkoda.