Kowbojski kapelusz znaleziony!
sobota, grudzień 1st, 2007Babcia Bożenka znalazła mój kapelusik. Powiedziała, że był w szufladzie ze skarpetkami hm… po co Ona go tam włożyła.
Babcia Bożenka znalazła mój kapelusik. Powiedziała, że był w szufladzie ze skarpetkami hm… po co Ona go tam włożyła.
![]() |
Pojechałem na wakacje do Babci i wtedy zniknął mój kowbojski kapelusz. Był i nie ma!!! Zgubił się…..Zaraz po powrocie do domu poszedłem z Mamą do sklepu ale już nie było niczego podobnego. Kupiliśmy tylko taką zwykłą polarkową czapkę.Szkoda…. |
Wiosną Mama zabrała mnie na zakupy do wielkiego sklepu z ubraniami. To było straszne. Mieliśmy przecież tylko kupić czapkę… taką mniej grubą od zimowej bo już się w niej gotowałem w słoneczne dni. Przymierzyłem chyba dwadzieścia różnych fasonów, kolorów… Nie było mojego rozmiaru tego co się Mamie podobało i chociaż przy każdej mierzonej czapce mówiłem jej, że TA JEST DOBRA, trwało to całe wieki. W końcu Mama wybrała szmaciany kowbojski kapelusz, który był za duży i wróciliśmy do domu.
Następnego dnia w piaskownicy wszystkie mamy chciały wiedzieć skąd mam taką fajną czapkę. I chociaż niewiele widziałem, bo kapelusz wjeżdżał mi na oczy byłem bardzo zadowolony kiedy dziewczyny mi się ukradkiem przyglądały.
Teraz głowa mi trochę urosła [pewnie dlatego, że jem dużo szpinaku] i kapelusz mi się już nie zsuwa na oczy. Potrafię go sobie sam założyć tak jak mi się podoba - czasami tyłem do przodu, a czasami na bakier i nigdzie się bez niego nie ruszam. A co najważniejsze, nie widziałem jeszcze nikogo w takim samym kapelu szu.